BIEG do PANA

autore:  PIERRE
0.0/5 | 0

Poprzez otwartych palców dłonie,
ku górze, z nieba,
Z serca i ducha,
Mój Ojcze otwierasz oczy
spragnione,
Twego oblicza..

Znów usta nasycam pieśnią,
która ożywia,
bo płynie ze źródła,
Miłości
Ducha!

Łagodność Twego spojrzenia,
Zachwytem uzdrawia,
jak delikatny zapach
frezji,
jak kropla rosy
o świcie,
jak trzepot motyla..

Jesteś nektarem
dla mej duszy
O Ukochany!

W Tobie ukojenie
i życie w biegu
ku niebu!

Dziś pytam,
Ojcze:
,,Jaka Twa wola?"

,,Czy śpiewam,
tak jak byś chciał,
Czy to co na dłoni,
od Ciebie?"


Data dodania 2020-04-23 17:55
Kategoria Miłość
Autor PIERRE