Zrównanie

Autore:  befana_di_campi
5.0/5 | 8


Dzień lata ostatni
albo jesieni najpierwszy
Kwartalne do brzegu wyrównanie -
czy może debiut przesilenia?

Splendor listowia jak brokat
nie daje wciąż za wygraną
bo zieleń słońce nakręca
wystawia gałęzie do wiatru

Miłość spłoszona bezpańska
nieśmiało nieba wygląda
Zgrzebnością igliwia jej ciało

ozonem pachnie. I lasem -
nieważne co jutro będzie:
chwilo trwaj. Nie znikaj! Jest pięknie!

Poem versions


 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
24.09.2018,  mroźny

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
23.09.2018,  bezecnik

I miei voti

I miei voti:  
23.09.2018,  Ula eM

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti: