Gołąb na parapecie

5.0/5 | 6


Znów się spóźniłeś
twoje usta nietchnięte
pozostawiam na progu

przekręcasz łucznik
w milczeniu
jak co wieczór możemy
sobie oszczędzić

nie patrzę na Ciebie
gdy rozchylam wargi
w pośpiechu
zdejmując ubranie

nie ma świec
jest zimny kuchenny blat
chciałabym tyle powiedzieć
ale masz tylko godzinę.




*23.01.2011 Kraków



 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  
07.10.2017,  mroźny

I miei voti

I miei voti:  

Moja ocena

Tytuł super :)
I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
06.10.2017,  wroc

Moja ocena

Jednym tchem.
I miei voti: