Gołąb na parapecie
Znów się spóźniłeś
twoje usta nietchnięte
pozostawiam na progu
przekręcasz łucznik
w milczeniu
jak co wieczór możemy
sobie oszczędzić
nie patrzę na Ciebie
gdy rozchylam wargi
w pośpiechu
zdejmując ubranie
nie ma świec
jest zimny kuchenny blat
chciałabym tyle powiedzieć
ale masz tylko godzinę.
*23.01.2011 Kraków
twoje usta nietchnięte
pozostawiam na progu
przekręcasz łucznik
w milczeniu
jak co wieczór możemy
sobie oszczędzić
nie patrzę na Ciebie
gdy rozchylam wargi
w pośpiechu
zdejmując ubranie
nie ma świec
jest zimny kuchenny blat
chciałabym tyle powiedzieć
ale masz tylko godzinę.
*23.01.2011 Kraków

I miei voti
I miei voti
Moja ocena
Tytuł super :)I miei voti
I miei voti
Moja ocena
Jednym tchem.