Deszcz kwiatów

5.0/5 | 11


dzikie kwiaty rosną w środku świętej ziemi
spłukane wodą nie znaczą wiele są mokre
czasem przybłąka się szczerozłoty paw i krzyczy
deszczem tak jak spłukiwane są deszczowe kamienice
ludzie w oknach wyglądają zza kwiatów i pelargonii
śledzą tor spadania deszczu jego krople
uderzają o parapet rozsadza je to co mokre
mokre są zatem dzikie kwiaty które rosną
w środku świętej ziemi

niewiele tak niewiele zrobiono co pomogło
co przestraszyło co nie mogło jeśli piękno
i maski grające flety oboje wiolonczele i tańce
wszystko co spływa z deszczowych kamienic
w trakcie ciemnej niedzieli nocą którą rozsadza
ciemność święta ciemność dzikość tej ciemności
oraz dzikość słońca mokry parapet wśród pelargonii

w ciemności siedzi się po to aby wysiedzieć ciemność
reszta jest nieważna jedynie dzikie krople
palące słońce gdzieś daleko gdzie mieszka
moja mama w słonecznej Kalifornii przecież stało się to
co się stać musiało odpoczynek po deszczu

krople jedna po drugiej o drugą
dusza wśród zwiędłych kwiatów

życie w kropli życie w kropli
to krople tańczą duszę

żywe kwiaty na chmurze
spadają jedna po drugiej deszcz ciemno
w kamienicy

w pokoiku dziecięcym pali się światło
wychodzą deszcze jak ciemne dusze
w długich pelerynach w obszernych
ubraniach w długich frakach aż po księżyc

pod latarniami padają deszcze



 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
09.05.2016,  A.L.

I miei voti

I miei voti:  
09.05.2016,  Malwina

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti: