Dla seniorów
Oznajmiam czerń między palcami lata, ponieważ od lata, dawno temu, prawie dwa lata temu, zacząłem prowadzić wykłady z poezji polskiej dla Domu Kultury Podgórze w Krakowie. Wykładów tych już nie prowadzę, wiersz pochodzi pewnie sprzed roku, z czasów, kiedy te wykłady szczególnie kwitnęły, kiedy przychodzili na nie ludzie, aby przypomnieć sobie, wczuć się w naszą dziejowość, w naszą, polską kulturę, w naszą, polską literaturę. Wykładów już dla Domu Kultury Podgórze nie prowadzę z przyczyn niemożności wejścia na właściwą drogę formalną. A wiersz wklejam, żeby przypomnieć dawne, cudowne lata.
Dla seniorów
dla was prowadzę te wykłady
muszę wam się z czegoś zwierzyć
nie jestem naukowcem ani literatem
ale jest we mnie dobro i miłość
do was i nie tylko więc jeśli chcecie
mogę stać się dla was kimkolwiek zechcecie
poetą pisarzem krytykiem literackim naukowcem
przecież wiecie że dla was lepiej abym był
krytykiem naukowcem panem doktorem
mówię przecież o poetach których wy kochacie
nie mówię do was wierszem jedynie dzielę się
sobą z wami dla was
mam marzenie jak zryta rdzą porwana chmura
mocno zharatana tytaniczną ciężką pracą
że ja w tej mojej wysłużonej czarnej marynarce
strudzony pracą naukową nieustającym przepisywaniem
przełamawszy własną niemożność ja syn dziecko
Archanioła Gabriela który przeze mnie pisze i śpiewa
ja w tej mojej czarnej zakurzonej marynarce z białymi paskami
wychudzony od ciężkiej pracy smukły i pełen nadziei
z pałającymi przekrwionymi z pałającymi
blaskiem oczami otóż że ja wtedy dla was
w tej naszej ukochanej sali ustami swoimi
tak swoimi oznajmiam proszę państwa albo lepiej
kiedy Marta to powie proszę państwa miło nam
poinformować że odtąd na plakatach nie będzie
Michała Piętniewicza ale doktor Michał
Piętniewicz
tak sobie marzę moi dobrzy seniorzy moi drodzy
dobrzy seniorzy i wiecie i wiem Kuba
będzie szczęśliwy że ja
zharatany utyrany pracą
prawie niebyły
eteryczny
jak cień zjawa
dla was wygrałem zrobiłem ten doktorat seniorzy
zwyciężyłem swoje białe i niebieskie niebo
aby być dla was czarną ziemią żyzną
z której owoc owoc przyniesie błękitny
ale wybaczcie mi to seniorzy
z Domu Kultury Podgórze
taki już ze mnie czarny poeta niebieski naukowiec
i chyba nieodwrotnie
bo czarną ziemię otwieram na oścież
a z nieba spadają ciężkie szare i białe krople
Dla seniorów
dla was prowadzę te wykłady
muszę wam się z czegoś zwierzyć
nie jestem naukowcem ani literatem
ale jest we mnie dobro i miłość
do was i nie tylko więc jeśli chcecie
mogę stać się dla was kimkolwiek zechcecie
poetą pisarzem krytykiem literackim naukowcem
przecież wiecie że dla was lepiej abym był
krytykiem naukowcem panem doktorem
mówię przecież o poetach których wy kochacie
nie mówię do was wierszem jedynie dzielę się
sobą z wami dla was
mam marzenie jak zryta rdzą porwana chmura
mocno zharatana tytaniczną ciężką pracą
że ja w tej mojej wysłużonej czarnej marynarce
strudzony pracą naukową nieustającym przepisywaniem
przełamawszy własną niemożność ja syn dziecko
Archanioła Gabriela który przeze mnie pisze i śpiewa
ja w tej mojej czarnej zakurzonej marynarce z białymi paskami
wychudzony od ciężkiej pracy smukły i pełen nadziei
z pałającymi przekrwionymi z pałającymi
blaskiem oczami otóż że ja wtedy dla was
w tej naszej ukochanej sali ustami swoimi
tak swoimi oznajmiam proszę państwa albo lepiej
kiedy Marta to powie proszę państwa miło nam
poinformować że odtąd na plakatach nie będzie
Michała Piętniewicza ale doktor Michał
Piętniewicz
tak sobie marzę moi dobrzy seniorzy moi drodzy
dobrzy seniorzy i wiecie i wiem Kuba
będzie szczęśliwy że ja
zharatany utyrany pracą
prawie niebyły
eteryczny
jak cień zjawa
dla was wygrałem zrobiłem ten doktorat seniorzy
zwyciężyłem swoje białe i niebieskie niebo
aby być dla was czarną ziemią żyzną
z której owoc owoc przyniesie błękitny
ale wybaczcie mi to seniorzy
z Domu Kultury Podgórze
taki już ze mnie czarny poeta niebieski naukowiec
i chyba nieodwrotnie
bo czarną ziemię otwieram na oścież
a z nieba spadają ciężkie szare i białe krople

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
Moja ocena
Dziękuję Michale.Przyznaję że też wysysałem te życiodajne soki wielokrotnie z czarnego poety niebieskiego naukowca.