24 godziny
bardziej
kocham cię rano
kiedy budzę się
wtulony w bezpieczne twoje ramiona
kiedy świt traci blask
w zetknięciu z ogromnym promieniowaniem twoich oczu
kiedy zwykłe dzień dobry
przyćmiewa najpiękniejszą muzykę
bardziej
kocham cię w nocy
kiedy się zmysłowo przeciągasz
i mruczysz szeptanki do ucha
kiedy księżyc cicho zagląda przez okno
i zarumieniony umyka
zdumiony mnogością wrażeń
kiedy lubieżnie zapadasz w słodki sen
bardziej
kocham cię
24 godziny na dobę
kocham cię rano
kiedy budzę się
wtulony w bezpieczne twoje ramiona
kiedy świt traci blask
w zetknięciu z ogromnym promieniowaniem twoich oczu
kiedy zwykłe dzień dobry
przyćmiewa najpiękniejszą muzykę
bardziej
kocham cię w nocy
kiedy się zmysłowo przeciągasz
i mruczysz szeptanki do ucha
kiedy księżyc cicho zagląda przez okno
i zarumieniony umyka
zdumiony mnogością wrażeń
kiedy lubieżnie zapadasz w słodki sen
bardziej
kocham cię
24 godziny na dobę

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
@ Marek Porąbka
Ponieważ ten utworek był, gdy go pisałem, wyznaniem - manifestem, to ów "wypełniacz" wydaje mi się niezbędnym i wręcz pożądanym ;-) Pozdrawiam i dziekuję za cenną opinięI miei voti
I miei voti
I miei voti
Moja ocena
Raczej bez...w zetknięciu z ogromnym promieniowaniem twoich oczu...To takie niepotrzebne trociny (wypełniacz).
Reszta OK. Niemal erotyk.
A erotyki lubię.
I miei voti