Łóżka
Nasze łóżka
nagie
pełne potworów
cieni naszych rzęs
martwego naskórka
kurzu
zagnieceń wyżłobionych
ciężarem naszych ciał
pustych przestrzeni niedomówień
Umierały tu biedronki
dusiły się motyle
kwitły dziko
w naszych ustach wilgotnych
kwiaty
obrastaliśmy bluszczem
porastaliśmy mchem
Łóżka nie nasze już
wchłonęły
nasze sny
intymność
Wanitatywność sennie wzięła górę
nasze życie –
zamknięte łóżka
na zawsze
zamknięte oczy
brak paradoksów
nagie
pełne potworów
cieni naszych rzęs
martwego naskórka
kurzu
zagnieceń wyżłobionych
ciężarem naszych ciał
pustych przestrzeni niedomówień
Umierały tu biedronki
dusiły się motyle
kwitły dziko
w naszych ustach wilgotnych
kwiaty
obrastaliśmy bluszczem
porastaliśmy mchem
Łóżka nie nasze już
wchłonęły
nasze sny
intymność
Wanitatywność sennie wzięła górę
nasze życie –
zamknięte łóżka
na zawsze
zamknięte oczy
brak paradoksów

I miei voti
@ jakub mistral
Hmm ja teraz muszę chyba wszystkich zaskoczyć i wyjaśnić, że ten wiersz nie do końca jest nawet o miłości :D wymowa miała być związana z umieraniem, przemijaniem ( te zamknięte łóżka to trumny) a paradoks ( a raczej jego brak) dotyczy nieuchronności śmierci :)PS. A za pochwałę dziękuję, bardzo mi miło :)
Bo paradoksem
jest to, że to były łóżka....a nie jedno łóżko:))))))Ale wiersz....super :)))))))))))
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
@ migdałowa_melancholia
baaaardzo dawno czytałem, może i ze sto lat temu :)według mnie przepięknie opisałaś miłość, i nie tylko tą niejako abstrakcyjną ale jak najbardziej fizyczną
pozdrawiam
@ wroc
Te dziko kwitnące kwiaty zawsze kojarzą mi się z Marquezem i jego ,, Stoma latami samotności" :)@ Andrzej Malawski
Ojej, dziękuję bardzo :) cieszy mnie to, że się podobało :)...
i ten bluszczi te dziko kwitnące kwiaty
I miei voti
I miei voti
Moja ocena
podobało sięnawet chciałbym powiedzieć że sprawnie
I miei voti
I miei voti
I miei voti