Tak nieomylni
Twarze się splatają,
Rysy ich próbujemy kojarzyć,
Usilnie doszukujemy spójności.
Męczymy rozum wspomnieniami,
Gdzie jedno zmatwienie przeszłości
Gryzie się z obecnym.
Nie potrafimy nadążyć...
Musimy biec.
Więc spróbuj, wyobraź sobie,
choć na moment...
Jak to jest
Zatrzymać się, odetchnąć.
Życie to nasza jedyna indywidualność.
Jaki sens żyć w pogoni?
Gdy możemy spacerować,
Podziwiać, dostrzegać
Te zjawiska niewidzialne dla większości.
Twarze, ludzi...
O tak różnorodnej konsystencji.
To wzruszenie, co dla innych
Słabością się stało.
A w tej durnej pogoni
Każdy szczebel mostu
Co drugi wymijamy, przeskakujemy...
I pędząc tak, zapominamy-
- że jeden ze szczebli może być spruchniały.
Rysy ich próbujemy kojarzyć,
Usilnie doszukujemy spójności.
Męczymy rozum wspomnieniami,
Gdzie jedno zmatwienie przeszłości
Gryzie się z obecnym.
Nie potrafimy nadążyć...
Musimy biec.
Więc spróbuj, wyobraź sobie,
choć na moment...
Jak to jest
Zatrzymać się, odetchnąć.
Życie to nasza jedyna indywidualność.
Jaki sens żyć w pogoni?
Gdy możemy spacerować,
Podziwiać, dostrzegać
Te zjawiska niewidzialne dla większości.
Twarze, ludzi...
O tak różnorodnej konsystencji.
To wzruszenie, co dla innych
Słabością się stało.
A w tej durnej pogoni
Każdy szczebel mostu
Co drugi wymijamy, przeskakujemy...
I pędząc tak, zapominamy-
- że jeden ze szczebli może być spruchniały.

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti