O Bartku i wilkach

Autore:  bronek z obidzy
4.9/5 | 7


Bartek z owcami schodził z gór,
wieczór się cicho skradał
i wilki, którym zapach skór
porozwiązywał sadła.

Juhas nie nosił z sobą kija, a psy miał jak baranki,
gdy miała wybić zła godzina, zaczynał na organkach
grać, jak go kiedyś uczył stary, ostatni mag Podhala,
przez co i wilki wygłodniałe, i mrok się przestał skradać.

Szedł mu naprzeciw jak czarodziej,
który go uczył życia,
a Bartek gdzieś się wtedy podział.
Hej! Góralska muzyko!

Można by wszystko tak zakończyć,
jest dobrze, prawie pięknie,
wykonać krzyżyk, łapki złączyć,
ale co - gdy zamilknie?

Poem versions


 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
23.08.2012,  bezecnik

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

@

Dobry pomysł to największa zaleta tekstów, miło

:)

Pomysł dobry .. dziś już mało wilku biega po lesie .....

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
22.08.2012,  frymusna