Wpół do ciszy

Autore:  bronek z obidzy
5.0/5 | 9


Czasami coś się we mnie budzi, zaczyna grać,
uśmiechać, nucić, i właśnie takim jestem ludziom,
którzy nie wiedzą, że to chwile

Odwracam się i jestem wilkiem,
inne powraca, tamto milknie

Czym dalej w las, tym większe drzewa, wilgoć tu czuć
i pleśń z moczarów, pajęczynową siecią ziewa
mgła rozwieszona na konarach.

Na oczy sieć, w uszy kaganiec,
powoli milknie psie szczekanie.

Po każdym kroku więcej mroku,niebo już nie jest drogowskazem, kalendarz nie przyśpiesza kroku,
a zegar nic tu nie pokaże.
Tubylczy gwar i wilcze echa pochłania cisza nasączona,
próchnem jak zew, oddechem bagien,
muzyką, której stale szukam.

Lecz znowu coś się we mnie budzi, każe odwracać w tamtą stronę, i właśnie takim być dla ludzi,
chociaż to wszystko wymuszone.



 
COMMENTI


Moja ocena

i o to chodzi, by wilk wilkowi nie był człowiekiem!
I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

teraz rozumie..im dalej w las..

kilka razy czytałam i teraz rozumie,,czyli im dalej w las..tym jest trudniej wyjść z tego lasu..można tam nawet pozostać...czasem poszukac drugiej dłoni co wyprowadzi na polane bez zgniłych paproci i nieprzyjemnej wilgoci...

I miei voti

I miei voti:  

Moja ocena

wszystkimi zmysłami "czytam" ten wiersz
I miei voti:  
08.07.2012,  Monia Jas

I miei voti

I miei voti:  
08.07.2012,  bezecnik

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
08.07.2012,  batuda

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
08.07.2012,  renee