Yogo-pogięta

Autore:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 11


Usiadłszy w pozycji lotosu
Z kolanem przez kark do podłogi
Pogięta w cudaczny sposób
Chcesz obgryźć paznokieć u nogi.

Brakuje ci pół centymetra
By yin oraz yang zrównoważyć,
By twoja duchowa symetria
Nirwaną zakwitła na twarzy.

Dotykasz go czubkiem języka,
Lecz to jest działanie na oślep
Skubany się pazur wymyka,
Poczekaj – to może podrośnie.

Pomyślałby kto, że to uśmiech,
Splótł oko i nos w origami,
Lecz ty, niczym w transie lub w półśnie,
Próbujesz zgryźć szpon siekaczami.

Przeguby zgrzytają ci w biodrze,
Kark trzeszczy, wykręca się głowa,
Paznokieć ma ciągle się dobrze
Ty za to masz chęć lewitować.

Namawiasz, bym z tobą poćwiczył
Bo to takie zdrowe i miłe
I nie da porównać się z niczym…
Więc dobrze, podrapię się w tyłek.

Poem versions


 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  
26.06.2012,  frymusna

Moja ocena

a czy już ... nie mówiłam ?
... że Bóg Ci nie poskąpił wyobraźni ? :)))
I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
25.06.2012,  airam

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
25.06.2012,  renee

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
25.06.2012,  Aga P