Liście
Siedzieliśmy pośród cieni
twoje usta szeptały o filigranowej niczym łodyga wiatru chwili
a tęsknota za nią pobłyskiwała w źrenicach
szumiało ciszą beztroski
której mamy już tylko wspomnienie - skrawek chusty co z okna pociągu spogląda
w pustce mroku podarowałeś mi nieścięte kwiaty
mówiąc że ziaren jutrzni jeszcze dość
bym rozkwitła jak one
odchodząc nuciłeś
że utkana jestem z westchnień
snów
i ciepłych oczu - dla ciebie
przez pola wydartych chwil
nieśmiało szłam z nadzieją
że nim chłód się rozlistni
znów twój szept usłyszę...
Hope Love
twoje usta szeptały o filigranowej niczym łodyga wiatru chwili
a tęsknota za nią pobłyskiwała w źrenicach
szumiało ciszą beztroski
której mamy już tylko wspomnienie - skrawek chusty co z okna pociągu spogląda
w pustce mroku podarowałeś mi nieścięte kwiaty
mówiąc że ziaren jutrzni jeszcze dość
bym rozkwitła jak one
odchodząc nuciłeś
że utkana jestem z westchnień
snów
i ciepłych oczu - dla ciebie
przez pola wydartych chwil
nieśmiało szłam z nadzieją
że nim chłód się rozlistni
znów twój szept usłyszę...
Hope Love

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti