Każdy ma...
Każdy ma swojego Anioła,
każda prośba składa się w dzień —
od rana, przez południe, aż do wieczora.
Plany, porządki — to już coś,
bo każdy krok ma swoje znaczenie.
A noc — sakiewka wypełniona
tym, co przeżyte, dane i otrzymane.
Pojednanie okien, bram i drzwi,
jakby świat na nowo otwierał swoje serce.
To taki klejnot — zboża złote,
ziarno, z którego rodzi się chleb.
Chleb, który mówi o całości,
o tym, że Pan gromadzi wszystko
i nic, co dobre, nie ginie.
każda prośba składa się w dzień —
od rana, przez południe, aż do wieczora.
Plany, porządki — to już coś,
bo każdy krok ma swoje znaczenie.
A noc — sakiewka wypełniona
tym, co przeżyte, dane i otrzymane.
Pojednanie okien, bram i drzwi,
jakby świat na nowo otwierał swoje serce.
To taki klejnot — zboża złote,
ziarno, z którego rodzi się chleb.
Chleb, który mówi o całości,
o tym, że Pan gromadzi wszystko
i nic, co dobre, nie ginie.

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti