Sylwia
WOLAŁABYM
Rozedmę płuc ospę
W wątrobie kamienie
Tylko nie moją głowę
Z myślami co tną
Z piekła do piekła
Wrogim spojrzeniem co
Tatuują powietrza cienką skórę
Gdyby mogły ucichnąć te klekotania
stukoty warkoty
I bezgłodny głód i to niespanie
I ucisk w piersi
Co w dół mnie schodzi
W jelit poskręcane schody
I miażdży
A potem ustaje
I pozwala zasnąć
Na skraju ciszy
A może śmierci
Wszystko bym zniosła
Rzeki samotności
po wiecznej zimie
Karłowate miłości
Mokradła lepkie
ich oddech płytki
Tylko zabierzcie już zabierzcie
Ten klosz co na straży mojej głowy
Tkwi zawieszony i kusi i kisi
Bez tlenu czy jestem na czarnej plaży
Na ulicy w Bangkoku w Paryżu
Czy w ogrodach wszystkich szpitali psychiatrycznych
Na łóżkach i krzesłach elektrycznych
W kostnicy
Moich myśli gdzie zgasili światło
Żebym zobaczyła
Jak to jest być
Nie dziewczyną albo chłopakiem
Sylwią Amerykanką kochankiem
Córką poetą kuzynką tylko
Jak to jest być tą
Od której nie ma ucieczki
Nim jej czerni wiatr nie zetrze
Jak to jest być sobą
Po przeczytaniu “Szklany Klosz" Sylwii Plath, wrzesień 2026
Rozedmę płuc ospę
W wątrobie kamienie
Tylko nie moją głowę
Z myślami co tną
Z piekła do piekła
Wrogim spojrzeniem co
Tatuują powietrza cienką skórę
Gdyby mogły ucichnąć te klekotania
stukoty warkoty
I bezgłodny głód i to niespanie
I ucisk w piersi
Co w dół mnie schodzi
W jelit poskręcane schody
I miażdży
A potem ustaje
I pozwala zasnąć
Na skraju ciszy
A może śmierci
Wszystko bym zniosła
Rzeki samotności
po wiecznej zimie
Karłowate miłości
Mokradła lepkie
ich oddech płytki
Tylko zabierzcie już zabierzcie
Ten klosz co na straży mojej głowy
Tkwi zawieszony i kusi i kisi
Bez tlenu czy jestem na czarnej plaży
Na ulicy w Bangkoku w Paryżu
Czy w ogrodach wszystkich szpitali psychiatrycznych
Na łóżkach i krzesłach elektrycznych
W kostnicy
Moich myśli gdzie zgasili światło
Żebym zobaczyła
Jak to jest być
Nie dziewczyną albo chłopakiem
Sylwią Amerykanką kochankiem
Córką poetą kuzynką tylko
Jak to jest być tą
Od której nie ma ucieczki
Nim jej czerni wiatr nie zetrze
Jak to jest być sobą
Po przeczytaniu “Szklany Klosz" Sylwii Plath, wrzesień 2026

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti