MOCZ W SZAFIE
Próbuję coś napisać
ale nie potrafię,
lecz zdaniem lokatorów zza ściany,
lepszych podglądaczy niż
na oddziale intensywnej terapii
pielęgniarki,
zdarzyła się rzecz ciekawa:
zoczyli mocz w mojej szafie.
Wymagał dbałości i ciepła
żeby się życie mnożyło
i żadna bakteria w zaświaty
nie uciekła,
czyli coś, co
me wnętrze wcześniej gnębiło
nim na dalszą hodowlę
do laboratorium trafi,
gdzie będą rozpoznane
przez mikroskop
i zmieszane szpatułką jakby patykiem,
bo nie chcę być niezgułą,
no trzeba oznaczyć lek,
który je wytruje jedną pigułą.
Dla niektórych to było sensacją
ale ciekawiej by się stało,
o czym myślałem noc całą
gdybym szafę
wsadził w swój mocz
i zamknął w karafce,
dopiero by się działo.
Tekst jest do kitu ponieważ
czasami głupawe pomysły miewam
ale ja to olewam
ale nie potrafię,
lecz zdaniem lokatorów zza ściany,
lepszych podglądaczy niż
na oddziale intensywnej terapii
pielęgniarki,
zdarzyła się rzecz ciekawa:
zoczyli mocz w mojej szafie.
Wymagał dbałości i ciepła
żeby się życie mnożyło
i żadna bakteria w zaświaty
nie uciekła,
czyli coś, co
me wnętrze wcześniej gnębiło
nim na dalszą hodowlę
do laboratorium trafi,
gdzie będą rozpoznane
przez mikroskop
i zmieszane szpatułką jakby patykiem,
bo nie chcę być niezgułą,
no trzeba oznaczyć lek,
który je wytruje jedną pigułą.
Dla niektórych to było sensacją
ale ciekawiej by się stało,
o czym myślałem noc całą
gdybym szafę
wsadził w swój mocz
i zamknął w karafce,
dopiero by się działo.
Tekst jest do kitu ponieważ
czasami głupawe pomysły miewam
ale ja to olewam

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti