Atleci milczenia
Zdobyłem ten szczyt
pokorą, wiarą i uporem
Teraz delektuje się mój mit
Historią idei strapioną
Niesie echo w zakątki świata,
by wyzwolić Wróżby kumaka
Aby dzień nie odchodził
i noc nie nastała
Jutro urodzony żąda złamania
pióra nieśmiało z dziada pradziada
Ryzyko pozostania
w pąku staje się
bardziej bolesne niż
ryzyko fenomenu rozkwitu
Poeta bandyta:
Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy
Jestem Milijon, bo za miliony
cierpię, kocham i tęsknię
Pełnio wyganiasz mnie stąd
i w miejscu trzymasz,
więc nie stanę się
czymś więcej
Jedynie plonem
co zwieńczy epokę
pokorą, wiarą i uporem
Teraz delektuje się mój mit
Historią idei strapioną
Niesie echo w zakątki świata,
by wyzwolić Wróżby kumaka
Aby dzień nie odchodził
i noc nie nastała
Jutro urodzony żąda złamania
pióra nieśmiało z dziada pradziada
Ryzyko pozostania
w pąku staje się
bardziej bolesne niż
ryzyko fenomenu rozkwitu
Poeta bandyta:
Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy
Jestem Milijon, bo za miliony
cierpię, kocham i tęsknię
Pełnio wyganiasz mnie stąd
i w miejscu trzymasz,
więc nie stanę się
czymś więcej
Jedynie plonem
co zwieńczy epokę

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti