Jesień

5.0/5 | 5


Pod koniec października krople deszczu przechodzą w tonację mol
i jednostajnym smutkiem, dzwonią w blaszane parapety naszych domów.
Zaczynają się rozkładać złote liście
i ponure skrzydła czarnych parasoli.
Zewsząd słychać szepty:
-Strzeż nas Panie od głodu, wojny i zapowietrzonych kaloryferów...
Zegary zwykle zabiegane zatrzymują się na godzinę.
Liściaste złoto zamienia się w błoto.
Czasami odwiedza nas stara baba cała w pajęczynach
przynosi rude kasztany
w kieszeni z jesiennej spódnicy
i trochę fałszywego lata w koszyku z wikliny.
Akurat tyle, by zamieść liście z grobów
i zamienić wypalone czarne kikuty zniczy na nowe.
Listopadowe cmentarze przypominają o odchodzeniu,
zmieniamy więc buty na zimowe.
Ciekawe czy ciepłe wspomnienia, które sobie upodobały tę porę roku zostawiają ślad węglowy?
Kołnierze płaszczy stają na baczność nie tylko w dzień niepodległości,
a z szaf wypełzają szaliki pachnące naftaliną.
Zapach resztek lata rozwiewa zimny wiatr,
który harcuje wraz z dymami ognisk po pustych polach.
Kraczące zewsząd wrony przepowiadają pierwsze przymrozki
i lód ścina kałuże.
Jesień...



 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti: