Pączek
Pączek w pudrze śni o świcie,
w bieli skrzy się cicha chwila,
koszyk drzemie przy zachwycie,
a nad miedzą wiatr się schyla.
Lekka strawa w misce jasnej,
jak soczewka światło zbiera,
ziarno ciszy w myśli własnej
z nieba spada — i dojrzewa.
Zając skacze przez zagony,
niesie błysk w zielone trawy,
sen się splata z chlebem wonnym —
świat jest miękki, jak od ławy.
w bieli skrzy się cicha chwila,
koszyk drzemie przy zachwycie,
a nad miedzą wiatr się schyla.
Lekka strawa w misce jasnej,
jak soczewka światło zbiera,
ziarno ciszy w myśli własnej
z nieba spada — i dojrzewa.
Zając skacze przez zagony,
niesie błysk w zielone trawy,
sen się splata z chlebem wonnym —
świat jest miękki, jak od ławy.

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti