Akt skruchy

5.0/5 | 11


Spowiadam się tobie zapomniana jabłonko
Chwiejąca się przy piaszczystej drodze
I tobie krzaku róży dzikiej a przecież tak łagodnej
Spowiadam się wam maki i chabry
Najpiękniejsze z najpiękniejszych
I tobie niepozorna pliszko siwa
(wierzę że nie z mojej winy)
I tobie wielki kamieniu
Przy którym przyklękłam
Mam wrażenie że urosłeś przez te wszystkie lata
Spadłeś mi z serca

Spowiadam się w szczerym polu
Że zgrzeszyłam zaniedbaniem
Brakiem urody w uczynku myśli i mowie

A kiedy nie ma już nic więcej do powiedzenia
Wracam do siebie
Czysta jak łzy
Które zostawiłam by napoić sarnę
Skubiącą młode pędy zbóż w pobliżu

Ona i Bóg mi świadkiem

La poesia è stata tradotta da:


 
COMMENTI


Moja ocena

Piękny
I miei voti:  

śliczne to

do ulubionych
I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
01.02.2026,  PIERRE

I miei voti

I miei voti:  
31.01.2026,  Ula eM

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti: