Lekkość oddechu

5.0/5 | 8


Obmywam ciało z pyłu zmęczenia.
Miasto oddycha chłodnym wieczorem,
a ja zbieram rozsypane myśli, jak srebrne gwiazdki z bruku.

Zanim nauczę się lekkości mgieł,
przejdę się wolno przez stare mosty, pójdę wzdłuż rzeki -
jak kot szukający ciepła -
odnajdę sens w bezpiecznej prostocie.

Nie będę cieniem ani odbiciem,
które znika w lustrze obcych spojrzeń,
nie wyrzeknę się własnych pragnień -
podzielę światło, jeśli ktoś poprosi.

Dla swojej drogi znajdę przestrzeń -
wśród szarych ulic, leśnych ścieżek,
nakarmię serce tym, co żywe -
zanim czas zdoła odsunąć mnie od ruchu.



Augsburg, 28 listopada 2025



 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  
30.11.2025,  Ula eM

I miei voti

I miei voti:  

Moja ocena

Spacer w półmroku, inny niż inne,
W pełni zrozumieć, jest samą siebie,
Stąd miejsca światła, cienia i blasków,
Co dają myślą ciche schronienie.

Stąpasz, powoli, ruchy magiczne,
Przymierzasz stroik, jak w dawnej bajce,
Wstęgą ogarniasz marzeń zwoje,
A to brokaty, to śniegu pokoje.

Jakbyś na balu dopiero wchodziła,
A scena trzyma i czasu nie ma.
I miei voti:  
29.11.2025,  PIERRE

I miei voti

I miei voti:  
29.11.2025,  mroźny

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti: