Erotyk | version: 11.10.2013 15:25

5.0/5 | 12


Będziesz unosić mnie do raju bram
- zabiorę cię ze sobą.
Choć czasem wymknę się,
by upaść na - po drodze
gwieździe napotkanej,
- dogonię, nie opuszczę….
Rejs ten ma sens o tyle,
o ile dwoje żeglujemy.
Sztormy, zachwyty
słońc wschody i zachody..
w kapliczce dłoni twych ukryte.
Dasz mi swój cały świat,
a ja będę go chłonąć
- łapczywie jak,
dojrzałe właśnie
winogrono.
I nigdy sama, nigdy dość,
bez reszty, w zatraceniu…
Gdy nasze własne – ja,
połączysz we współbrzmieniu
- harmonii spojrzeń,
burzy dotyków,
westchnieniu cichym, łoskocie ryku..
Gdy serce twoje,
moja jaźń
zamienią rozkosz
w ciszę krzyku.
(A.M.K.) 17 sierpnia 2013

Poem versions

 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
12.12.2014,  Arkadio

I miei voti

I miei voti:  
29.10.2013,  hagsman

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

@

Kiedy staniesz na szczycie góry, zawsze jest alternatywa, albo w w dół, albo się wzniesiesz się czasem ponad ;) Wszystko zależy od "alpinisty" ;)

Przeczytałem z zaciekawieniem

To skąd takie uczucie że musiałem wiosłować...pod górę.
Będę jeszcze czytał. Kiedyś musi być z góry.

I miei voti

I miei voti:  
11.10.2013,  Sven

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
11.10.2013,  A.L.

I miei voti

I miei voti:  
11.10.2013,  mroźny

I miei voti

I miei voti: