................... | version: 26.10.2015 19:16
Wyszłam z domu, nie wróciłam
Znikłam gdzieś bez śladu wieści
Nikt się jednak nie przestraszył
Nikt nie dostrzegł żadnych treści
Nikt też nie zareagował
Gdy zapadła w mieście cisza
Powiedzieli „to normalne”
I wrócili znów do życia
Przyrzekali nie zapomnieć
Gdyby coś się stało ze mną
Obiecali mnie ochronić
Zgotowali tylko piekło
Teraz nikt już nie wspomina
Bo i po co męczyć głowę
Lepiej udać, że się nie wie
To i tak już zakończone
Mogłam jeszcze trochę pożyć
Ale komuś przeszkadzałam
Trzeba było więc ustąpić
W końcu tak mnie wychowano
I choć nie wiem, gdzie w tym wszystkim
Jakikolwiek morał wyjdzie
Nie przejmuję się już wcale
Tym, że nie ma mnie już nigdzie
Znikłam gdzieś bez śladu wieści
Nikt się jednak nie przestraszył
Nikt nie dostrzegł żadnych treści
Nikt też nie zareagował
Gdy zapadła w mieście cisza
Powiedzieli „to normalne”
I wrócili znów do życia
Przyrzekali nie zapomnieć
Gdyby coś się stało ze mną
Obiecali mnie ochronić
Zgotowali tylko piekło
Teraz nikt już nie wspomina
Bo i po co męczyć głowę
Lepiej udać, że się nie wie
To i tak już zakończone
Mogłam jeszcze trochę pożyć
Ale komuś przeszkadzałam
Trzeba było więc ustąpić
W końcu tak mnie wychowano
I choć nie wiem, gdzie w tym wszystkim
Jakikolwiek morał wyjdzie
Nie przejmuję się już wcale
Tym, że nie ma mnie już nigdzie
Poem versions
- 2.03.2024 11:54
- 26.10.2015 19:16

I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti
I miei voti