Oddech w oddech | version: 7.06.2015 09:35
Ah co za niesamowity poranek!
Otwieram oczy jest mi ciepło i tak wygodnie...
Nagle stuknęłam o jego ramię ręką wydostającą się spod kołdry.
Jego nogi ułożone na wzór moich a na nich modelowo układająca się kołdra
incydentalnie miękka.
Przekręcam głowę i już złapał mnie jego wzrok wpatrzony.
Skomponował go z uśmiechem.
Podniósł swoje ramię i bez słów przyciągnął do swojego boku.
Następnie użył swoich ust
jak zawsze lekko zniecierpliwionych spotkania z moimi.
Tak oddech w oddech przekazał mi 'dzień dobry'.
Otwieram oczy jest mi ciepło i tak wygodnie...
Nagle stuknęłam o jego ramię ręką wydostającą się spod kołdry.
Jego nogi ułożone na wzór moich a na nich modelowo układająca się kołdra
incydentalnie miękka.
Przekręcam głowę i już złapał mnie jego wzrok wpatrzony.
Skomponował go z uśmiechem.
Podniósł swoje ramię i bez słów przyciągnął do swojego boku.
Następnie użył swoich ust
jak zawsze lekko zniecierpliwionych spotkania z moimi.
Tak oddech w oddech przekazał mi 'dzień dobry'.
Poem versions
- 23.10.2016 20:05
- 7.06.2015 09:35

I miei voti