Błazen | version: 3.01.2013 21:16

Autore: Tomasz Nowacki
5.0/5 | 14


Popatrzcie na niego,
Komik, trefniś, błazen, przebieraniec,
Jaki pogodny i wesoły.
Zazdrościcie mu jego beztroskiej trójrogiej czapki
I rozigranych dzwoneczków.
Szczęściarz!
W czepku urodzony!
Bezkarnie robi to, o czym wy nawet nie śmielibyście pomyśleć!
Może nawet publicznie was lżyć i łajać,
A wy pobijecie się o obelgi;
Z jego ust są przecież wyróżnieniem.
Teraz żałujecie, że to dzięki wam stał się tym czym jest,
Zbyt słaby, by być najsilniejszym
Bez szans na bohaterstwo
Ze zgaszoną zapluciem ambicją.
Nie było go stać na zwyczajność.
Zwyczajnych się kopie,
Więc musi się śmiać i kpić
W samoobronie.
Bo jemu nie wolno tylko i aż jednego:
Być smutnym.
Przecież smutnego błazna byście zarżnęli.

Poem versions

 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  

Moja ocena

Moja ocena
I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
04.01.2013,  Jowita M.

I miei voti

I miei voti:  
04.01.2013,  adam rem

I miei voti

I miei voti:  

najsmutniejsze

to przekonanie, że zwyczajnych się kopie.
03.01.2013,  marakuja

Moja ocena

Smutny to wiersz i smutna dola błazna...
I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

Moja ocena

... tak to jest, myślimy że znamy ...
I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

Moja ocena

Najsmutniejsza jest dusza błazna ....
I miei voti:  
03.01.2013,  frymusna

I miei voti

I miei voti:  
03.01.2013,  renee

I miei voti

I miei voti:  
03.01.2013,  Tymon Dan

I miei voti

I miei voti: