kształty
piętrzą się niedomyte naczynia. myśli. mogą wykonać
wyrok. strach wytrzeszczy oczy.
ale nie potknę się o własne nogi.
nie mam nic tylko coraz więcej
tęsknoty?
wymiotuję. S.Plath nie umiała pozbyć się strachu. zostawiła niewinne dzieci. kanapki. wiersze.
kurz
pokrył ramy okien. coś pękło
w widoku na błękit
nieba. wieczorami dzwoni siostra.
śmieje się albo tak mi się wydaje. więc
mogłam na sobie mieć ślubną sukienkę. na czas
wyłączyć gaz
wyrok. strach wytrzeszczy oczy.
ale nie potknę się o własne nogi.
nie mam nic tylko coraz więcej
tęsknoty?
wymiotuję. S.Plath nie umiała pozbyć się strachu. zostawiła niewinne dzieci. kanapki. wiersze.
kurz
pokrył ramy okien. coś pękło
w widoku na błękit
nieba. wieczorami dzwoni siostra.
śmieje się albo tak mi się wydaje. więc
mogłam na sobie mieć ślubną sukienkę. na czas
wyłączyć gaz

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
...przeszły mnie ciarki.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating