Całkiem sam

author:  Dekompresja
5.0/5 | 1


Wybacz mi za to co robię
okazało się
czego się nie spodziewałem,
ostrze było obosieczne,
krwawię i cierpię,
ty cierpisz niemniej,
wylewając nade mną łzy - nienawidzisz mnie coraz bardziej
miłość rywalizuje z nienawiścią,
pozbawiony honoru,
nie potrafię wytłumaczyć dlaczego to robię,
łzy rubinowe wylewam z mych rąk,
nigdy nie byłem swoim ideałem,
i nigdy nie będę ideałem nikogo innego,
pozostawię ten świat nie zmieniając nic,
nie zamierzam tańczyć w balu tego świata,
pozostaje mi jedynie stać w kącie,
spoglądać na wszystkich,
upijać się myślami złożonymi,
jestem jedynym tym,
który potrafi sprowadzić mnie do parteru,
wypiłem już za dużo,
uzależniłem się,
do myślenia granic docieram każdego wieczora,
niestety,
czuję to,
nie odmienię losu,
boli mnie to,
lasy ciemne mnie wołają,
pójdę tam ze łzami w oczach,
osiądę w gęstej trawie,
lecz jednak wysoko,
całkiem sam.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
05.10.2014,  pola