List gończy.
Usta jak butelka bez korka.
Zawsze otwarte i do picia z gwinta.
Oczy jak dwa młoty pneumatyczne.
Na wskroś przebijają wszelakie skorupy,
powodując przy tym konwulsyjne dreszcze.
Ramiona niczym dwa węże boa.
Nie sposób się z nich wydostać.
Tylko śmierć może uwolnić z trwania w nich.
Palce u dłoni jak dziesięć Durendali.
Smukłe i szybkie. Zadają miliony cięć rozkoszy.
Tors najmilszą poduszką na świecie.
Dla wrogów diamentową tarczą.
Pleców nikt jeszcze nie widział, bowiem
nigdy się nimi nie odwraca.
A serce ogromne i wolne.
Ostatnio widziany w rzeczywistości
lecz aktualnie może przebywać wszędzie.
Ktokolwiek może pomóc
w ujęciu sprawcy mojej
rozpaczliwej imaginacji,
jest pilnie o kontakt proszony.
Zawsze otwarte i do picia z gwinta.
Oczy jak dwa młoty pneumatyczne.
Na wskroś przebijają wszelakie skorupy,
powodując przy tym konwulsyjne dreszcze.
Ramiona niczym dwa węże boa.
Nie sposób się z nich wydostać.
Tylko śmierć może uwolnić z trwania w nich.
Palce u dłoni jak dziesięć Durendali.
Smukłe i szybkie. Zadają miliony cięć rozkoszy.
Tors najmilszą poduszką na świecie.
Dla wrogów diamentową tarczą.
Pleców nikt jeszcze nie widział, bowiem
nigdy się nimi nie odwraca.
A serce ogromne i wolne.
Ostatnio widziany w rzeczywistości
lecz aktualnie może przebywać wszędzie.
Ktokolwiek może pomóc
w ujęciu sprawcy mojej
rozpaczliwej imaginacji,
jest pilnie o kontakt proszony.

My rating
My rating
My rating
...
widzę że ktoś zawrócił w głowie :PMy rating
Moja ocena
nie znam;)My rating
My rating
My rating
My rating