Niezdrowa służba - limeryki
Pewien okulista w Piszce,
Przywracał wzrok ślepej kiszce.
Na brzuch wkładał okular,
Patrzeć kazał w pisuar.
W końcu oświadczył się mniszce.
Świetny ortopeda w Koluszkach,
Zlecił chodzenie na paluszkach.
Brał jedynie sto złoty,
Interes nie był złoty,
Więc kokosów szukał na gruszkach.
Przywracał wzrok ślepej kiszce.
Na brzuch wkładał okular,
Patrzeć kazał w pisuar.
W końcu oświadczył się mniszce.
Świetny ortopeda w Koluszkach,
Zlecił chodzenie na paluszkach.
Brał jedynie sto złoty,
Interes nie był złoty,
Więc kokosów szukał na gruszkach.

My rating
My rating
Moja ocena
doskonałe!Moja ocena
doskonały limeryk !Moja ocena
:)))Lubię to Twoje limerykowanie:)
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Bardzo dobre te limeryki Joanno, zawierają wszystko co dobry limeryk zawierać powinien: humor, trochę absurdu i tę porcję nieprzyzwoitości.:)))
i u kogo tu sie leczyc, pozdrawiam.My rating
My rating
My rating
Moja ocena
;)My rating
My rating
My rating
...
;)))