Meteoryty
Widzę je dobrze i dokładnie...
Tak, teraz już wiem, to meteoryty,
deszcz straconych szans, deszcz przegranych walk,
pomóż mi się stąd wydostać, ja nie chcę, nie, ja nie chcę ich widzieć
Tak pięknie wizualnie a tak brutalnie nierealne uderzają
w ziemię, niszczą domy, bezkształtne piękno obezwładnia świat,
wokół mnie nic, pustka i koniec,
Trwam w bezdechu, świat zaczyna zwalniać, słów wszędzie bez liku,
siadają na drzewach i płaczą nad straconą szansą ludzkości potem odlatują,
Cisza...Mogę ją dotknąć, poczuć, ale nie mogę z nią żyć...nie...już nie mogę żyć
Tak, teraz już wiem, to meteoryty,
deszcz straconych szans, deszcz przegranych walk,
pomóż mi się stąd wydostać, ja nie chcę, nie, ja nie chcę ich widzieć
Tak pięknie wizualnie a tak brutalnie nierealne uderzają
w ziemię, niszczą domy, bezkształtne piękno obezwładnia świat,
wokół mnie nic, pustka i koniec,
Trwam w bezdechu, świat zaczyna zwalniać, słów wszędzie bez liku,
siadają na drzewach i płaczą nad straconą szansą ludzkości potem odlatują,
Cisza...Mogę ją dotknąć, poczuć, ale nie mogę z nią żyć...nie...już nie mogę żyć

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating