jeśli
jeśli wiersz jest za długi
czytaj szybciej
dzień i tak się wydłuży
ja unoszę się
w obłokach bez właściwości
tu nie dolatują czarne ptaki
te bardzo czarne
spod nut drzew
wylatują ostrym dźwiękiem
w szary świat
i chwytają w dzioby
czyjeś lata świetne
w korytarzach ziemi
dziobią dalej
ścigając coś
co nie istnieje wystarczająco
pościg wystarcza
puste oczodoły epitetów
gdyby chodziło o coś
gdyby chodziło tylko
między jednym
a drugim
skręcam
w sen
ludzkość
wietrzeje
jak słodka posypka
na ciężkim ciele ziemi
czytaj szybciej
to niczego nie zmieni
czytaj szybciej
dzień i tak się wydłuży
ja unoszę się
w obłokach bez właściwości
tu nie dolatują czarne ptaki
te bardzo czarne
spod nut drzew
wylatują ostrym dźwiękiem
w szary świat
i chwytają w dzioby
czyjeś lata świetne
w korytarzach ziemi
dziobią dalej
ścigając coś
co nie istnieje wystarczająco
pościg wystarcza
puste oczodoły epitetów
gdyby chodziło o coś
gdyby chodziło tylko
między jednym
a drugim
skręcam
w sen
ludzkość
wietrzeje
jak słodka posypka
na ciężkim ciele ziemi
czytaj szybciej
to niczego nie zmieni

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating