Bifokal
Dzień jakby przez Moneta malowany
Żółtość na polach
Ciepło w gniazdach
Bławatki w sercach
Ty marszczysz brwi
Ach, co to się nie wymyśli
Jeśli się ma władzę nad słowami
Zakładasz okulary, bifokal
Dzień jakby przez Bacona malowany
Popiól na polach
Zniekształcona głowa
Krzyki w dołach
Dzień jest jakim sie go maluje
Taki pozostanie w pamięci
Ty mówisz : to jest tylko obraz,
wiersz i nic wiecej
Żółtość na polach
Ciepło w gniazdach
Bławatki w sercach
Ty marszczysz brwi
Ach, co to się nie wymyśli
Jeśli się ma władzę nad słowami
Zakładasz okulary, bifokal
Dzień jakby przez Bacona malowany
Popiól na polach
Zniekształcona głowa
Krzyki w dołach
Dzień jest jakim sie go maluje
Taki pozostanie w pamięci
Ty mówisz : to jest tylko obraz,
wiersz i nic wiecej

My rating
My rating
My rating