list bez poręczenia
szukam
w pamięci miejsca bez wspomnień
zatrzymał się mój czas
nie zegary
wskazówki wydrapują ostatnie
minuty
z kamiennych źrenic
czerwone łzy
na klepsydrach
które wypisywałem bez dat
były ze śmiechu nad samym sobą
policzyłem gości przyjezdnych i miejscowych
poznałaś ich między wierszami
teraz tu są dla ciebie
z ich dłoni chcę odpłynąć
w jednym oceanie
rozsypany między dwoma krajami
byłym sercem gdzieś zawsze o godzinę zagubiony
nie spóźnij się na odpływ
ubierz ciepło
życie jest znikaniem do środka
śmierć nas ulepi na nowo
na zewnątrz spotkałem miliony
ale to ty
pozostaniesz miłością wszystkich
moich wcieleń
w pamięci miejsca bez wspomnień
zatrzymał się mój czas
nie zegary
wskazówki wydrapują ostatnie
minuty
z kamiennych źrenic
czerwone łzy
na klepsydrach
które wypisywałem bez dat
były ze śmiechu nad samym sobą
policzyłem gości przyjezdnych i miejscowych
poznałaś ich między wierszami
teraz tu są dla ciebie
z ich dłoni chcę odpłynąć
w jednym oceanie
rozsypany między dwoma krajami
byłym sercem gdzieś zawsze o godzinę zagubiony
nie spóźnij się na odpływ
ubierz ciepło
życie jest znikaniem do środka
śmierć nas ulepi na nowo
na zewnątrz spotkałem miliony
ale to ty
pozostaniesz miłością wszystkich
moich wcieleń

My rating
My rating
My rating
Korci mnie pytanie
czy poeta może być radosny?Tak w pyłku kwiatów barwiąc noski
Napisze wiersz bez zbędnej troski?