gałązki | version: 8.04.2014 18:44
nieważne
noc to czy dzień
wiotkie rozciągają palce
trwają
czasem zwiewnie lekko trącają
to znów cięższe
jakby przesiąknięte żalem
w mgłę zaplątane tańczą
ciche jak oddech nocy
można im pozazdrościć szelestów
kołysania
przy każdym muśnięciu wiatru
i tego że mają szansę
na wspólne świty
noc to czy dzień
wiotkie rozciągają palce
trwają
czasem zwiewnie lekko trącają
to znów cięższe
jakby przesiąknięte żalem
w mgłę zaplątane tańczą
ciche jak oddech nocy
można im pozazdrościć szelestów
kołysania
przy każdym muśnięciu wiatru
i tego że mają szansę
na wspólne świty
Poem versions
- 11.04.2014 06:58
- 8.04.2014 19:39
- 8.04.2014 19:06
- 8.04.2014 18:44
- 8.04.2014 18:15

Moja ocena
u6roczyMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Nastrój, nastrój i jeszcze raz nastrój.Oto siła tego wiersza.
Kto Ci dorówna?
:-)
"...można im pozazdrościć.....szansy na wspólne świty" Super :-)My rating