*** | version: 24.07.2010 01:43
zakopałabym topór wojenny
ale mi on nie uwiera
zakopałabym go głęboko
ale ze mnie straszna sknera
wolę walczyć i kłócić o wszystko
wbrew temu co mówią niektórzy
ta postawa wręcz miłości służy
nienormalnie się tak w sobie chować
i codziennie tylko międlić słowa
spijać z dziubków łagodne nektary
to są wszystko jakieś chore pary!
ja na przykład wolę popróbować
bić o wszystko niż wciąż się całować
udowadniać codziennie swe racje
trzepać pianę aż ktoś zrobi spację
przyzna że tak miało być
i się zacznie z sądem swoim kryć
i nie będzie mi już podskakiwał
tylko grzecznie miło przytakiwał
choć co prawda to jest miły gest
ja nie lubię gdy tak miło jest.
ale mi on nie uwiera
zakopałabym go głęboko
ale ze mnie straszna sknera
wolę walczyć i kłócić o wszystko
wbrew temu co mówią niektórzy
ta postawa wręcz miłości służy
nienormalnie się tak w sobie chować
i codziennie tylko międlić słowa
spijać z dziubków łagodne nektary
to są wszystko jakieś chore pary!
ja na przykład wolę popróbować
bić o wszystko niż wciąż się całować
udowadniać codziennie swe racje
trzepać pianę aż ktoś zrobi spację
przyzna że tak miało być
i się zacznie z sądem swoim kryć
i nie będzie mi już podskakiwał
tylko grzecznie miło przytakiwał
choć co prawda to jest miły gest
ja nie lubię gdy tak miło jest.
Poem versions
- 14.02.2011 22:12
- 24.07.2010 01:43
COMMENTS
ADD COMMENT
