pani zima | version: 6.02.2021 04:46
zapomniała okryć drzewa
białym puchem
srebrnym blaskiem
plączą nagie drzewa nocą
skarżą się do gwiazd
wiatr ramiona targa brzozom
przestał szumieć las
na alejce bez nostalgii
spaceruje szpak
zimo sroga jakże mogłaś
nie wziąć płaszcza
w taki ziąb
białym puchem
srebrnym blaskiem
plączą nagie drzewa nocą
skarżą się do gwiazd
wiatr ramiona targa brzozom
przestał szumieć las
na alejce bez nostalgii
spaceruje szpak
zimo sroga jakże mogłaś
nie wziąć płaszcza
w taki ziąb
Poem versions
- 6.02.2021 17:40
- 6.02.2021 05:02
- 6.02.2021 04:53
- 6.02.2021 04:48
- 6.02.2021 04:46

My rating
My rating
My rating