bez treści | version: 1.10.2016 00:05
miłość jak Monte Everest
nie każdy zdobędzie szczyt
co zima zaczynam od nowa
taka szansa marzniesz a ja
otaczam cię mocnym ramieniem
specjalnie ubieram koszulę
z długimi rękawami z kaszmiru
dla ciebie przyjechała
uwodzę cię ciepłem na mrozie
sam stygnę oddając ostatnie
gorące tchnienia ty lodowa
i smutno tak jakoś bo nie wiem
poco chciałem byś była
na obraz mój na ciepło moje
wrażliwa tak dawno odeszłaś
zapomniałem że umarłaś
nie każdy zdobędzie szczyt
co zima zaczynam od nowa
taka szansa marzniesz a ja
otaczam cię mocnym ramieniem
specjalnie ubieram koszulę
z długimi rękawami z kaszmiru
dla ciebie przyjechała
uwodzę cię ciepłem na mrozie
sam stygnę oddając ostatnie
gorące tchnienia ty lodowa
i smutno tak jakoś bo nie wiem
poco chciałem byś była
na obraz mój na ciepło moje
wrażliwa tak dawno odeszłaś
zapomniałem że umarłaś
Poem versions
- 1.10.2016 06:39
- 1.10.2016 00:05
- 1.10.2016 00:04
- 1.10.2016 00:03

My rating