*** | version: 5.11.2015 20:12
Oświadczył się,
a ona
z ironicznym uśmieszkiem
powiedziała.
Prędzej mi kaktus ....
albo nie!
Jeżeli przepłyniesz w pław
dla mnie jakąś rzekę
oczywiście wzdłuż.
Wtedy,
wyjdę za ciebie.
Daję słowo honoru!
Gdzieś w głowie
kołatała jej myśl,
że to niemożliwe.
Po tygodniu
przeczytała w gazecie.
(Cicha Rzeczka)
została pokonana wpław
przez Iksińskiego.
Uczynił to dla swojej przyszłej żony.
a ona
z ironicznym uśmieszkiem
powiedziała.
Prędzej mi kaktus ....
albo nie!
Jeżeli przepłyniesz w pław
dla mnie jakąś rzekę
oczywiście wzdłuż.
Wtedy,
wyjdę za ciebie.
Daję słowo honoru!
Gdzieś w głowie
kołatała jej myśl,
że to niemożliwe.
Po tygodniu
przeczytała w gazecie.
(Cicha Rzeczka)
została pokonana wpław
przez Iksińskiego.
Uczynił to dla swojej przyszłej żony.
Poem versions
- 19.11.2015 00:49
- 5.11.2015 21:24
- 5.11.2015 20:12

My rating
My rating
@ Maciej Miklaszewski
Kierunek jest dobry, konsekwentnie do końca strony.Tam leżą te belki.
Będzie to uczucie że wcześniej czytało się arcydzieła.
@ Marek Porąbka
Nie zrozumiałem niestety Twojego przekazu. Póki co do końca strony jeszcze nie dotarłem :POgólnie ten wiersz jest słaby, chaotyczny, wymieniłem tylko błędy, od których warto zacząć pracę :)
@ Maciej Miklaszewski
Takie słomki przeszkadzają pod lasem? Na tej samej stronie belki leżą pod nosem..
Nie, nie... Tak być nie może.Interpunkcja, ortografia, wielokropek składający się z czerech kropek, brak spójności co do stosowania wielkich liter. Chaos.
Nie, nie... Tak być nie może.
My rating
My rating