kokon | version: 25.02.2013 12:19

author: Wiesława Bień
5.0/5 | 7


skrzypi podłoga
zakreślam nogą koło
zastygam
wzrok pada na upstrzone łatami
niewykończone ściany
w pustej skorupie
armia mrówek


spośród starzejących się bibelotów
wyodrębniam fotografie

obcasy przetaczają się
ze zwielokrotnionym echem

kokon nie dom
wymarły gatunek
z którym nikt już nie jest
w bliskich kontaktach

głuche ściany nie nauczyły się słuchać

nieśmiały krok w głąb siebie
sprawdzam
już mniej boli
tylko czas krzyczy
naciągnięty trudno uspokoić

szukam dalej
wiatr stracił oddech
jest coś
cisza uwielbia przebudzenia

fałszywy alarm
tak miało być że błądzę
wędrówka na oślep
może dać nadzieję

gdybym zdjęła buty
wystające gwoździe stałyby się
jedyną atrakcją


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.10.2012,  kate

My rating

My rating:  
05.10.2012,  renee

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: