kokon | version: 5.10.2012 14:57
skrzypi podłoga
zakreslam nogą głuche koło
zastygam
wzrok pada na upstrzone łatami
niewykończone ściany
w pustej skorupie
armia mrówek
i wyodrębniona okiem fotografia
spośród starzejących się bibelotów
obcasy przetaczają się
ze zwielokrotnionym echem
kokon nie dom
wymarły gatunek
z którym nikt już nie jest
w bliskich kontaktach
głuche ściany nie nauczyły się słuchać
gdybym zdjęła buty
wystajace gwoździe stałyby się
jedyną atrakcją
zakreslam nogą głuche koło
zastygam
wzrok pada na upstrzone łatami
niewykończone ściany
w pustej skorupie
armia mrówek
i wyodrębniona okiem fotografia
spośród starzejących się bibelotów
obcasy przetaczają się
ze zwielokrotnionym echem
kokon nie dom
wymarły gatunek
z którym nikt już nie jest
w bliskich kontaktach
głuche ściany nie nauczyły się słuchać
gdybym zdjęła buty
wystajace gwoździe stałyby się
jedyną atrakcją
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating