błysk | version: 14.01.2017 11:36
dopiero szósta rano
a już pęka niebo
świeżość kłóci się
z ciężkim oddechem lata
milczymy stygnie kawa
jeszcze nie wiesz że
to nasza ostatnia
błysk utkwił w głębi źrenic
już nie będziesz brodził za mną jak cień
nowo zaślepiona życiem
poznam ludzi niegłuchych na miłość
jak głodny ptak
wypadam z chorego gniazda
w poszukiwaniu zdrowych ziaren
twoje już dawno straciły ważność
w nagich ramionach
ty i twój pijany świat
świetnie trzymacie się w próżni
a już pęka niebo
świeżość kłóci się
z ciężkim oddechem lata
milczymy stygnie kawa
jeszcze nie wiesz że
to nasza ostatnia
błysk utkwił w głębi źrenic
już nie będziesz brodził za mną jak cień
nowo zaślepiona życiem
poznam ludzi niegłuchych na miłość
jak głodny ptak
wypadam z chorego gniazda
w poszukiwaniu zdrowych ziaren
twoje już dawno straciły ważność
w nagich ramionach
ty i twój pijany świat
świetnie trzymacie się w próżni
Poem versions
- 18.05.2017 20:56
- 14.01.2017 11:36
- 13.01.2017 19:42
- 13.01.2017 17:21
- 19.07.2012 19:03

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@
Nie potrafię tu jeszcze nic robić.Wiem ,ze chcę podziękować..zatem dziękuję@
Dziękuję:)My rating
My rating
@
dziękuję:)My rating
@
dziękuję:)My rating
@
dzięki:)@
dziękuję:)My rating
Moja ocena
Piękny wiersz na dobry początek!:)