ŻAL IM DRZEW
ŻAL IM DRZEW
Milcząc odchodzą gdzieś lasy
krzywdzone pierzchają stąd
lament się niesie żałosny
straciły zielone korony
buki, świerki, sosny
Źle im na nieprzyjaznej im Ziemi
zostawiają jej tylko korzenie
choć nie chcą idą w milczeniu
gdzie im nie po drodze
do dolin zdrewniałych cieni
Rozpacz je niema spopiela
zstępuje mrok z głębi nieba
pogrąża noc w smutku mgieł
nawet zmartwione ich losem kamienie
szlochają i cichną z zasmucenia
I jak przyjaciele ronią kamienną łzę
że drzewa nikną… a pozostaną
gołe ugory jałowe
pustynne manowce… i guano
śmiertelnie żal im drzew
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… Samotnia - 6 września '22
Milcząc odchodzą gdzieś lasy
krzywdzone pierzchają stąd
lament się niesie żałosny
straciły zielone korony
buki, świerki, sosny
Źle im na nieprzyjaznej im Ziemi
zostawiają jej tylko korzenie
choć nie chcą idą w milczeniu
gdzie im nie po drodze
do dolin zdrewniałych cieni
Rozpacz je niema spopiela
zstępuje mrok z głębi nieba
pogrąża noc w smutku mgieł
nawet zmartwione ich losem kamienie
szlochają i cichną z zasmucenia
I jak przyjaciele ronią kamienną łzę
że drzewa nikną… a pozostaną
gołe ugory jałowe
pustynne manowce… i guano
śmiertelnie żal im drzew
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… Samotnia - 6 września '22
Poem versions

My rating
My rating