Zakazany owoc
Jedyne takie Drzewo, jedyny Owoc Poznania…
Jedyny i zakazany pod wieloma względami.
Otoczone wieloma dobrami, które stają się niczym w Jego obliczu.
Jedyny taki okaz i zakazany pod wieloma względami.
Uzbrojony w szereg pokus poddaje cię próbie, zdałeś gdy…
Ten Owoc został wciąż zakazanym…
Cud Boży, najpiękniejszy z Jego darów wszystkich.
Spowity poświatą oświetla i wskazuje ci drogę,
ale ty sam dokonujesz wyboru – masz wolną wolę.
Natchnieniem obdarza duszę i umysł.
Rozprasza mrok zalegający w sercu.
Niczym troskliwy Rodzic prowadzi, podpowiada, wspiera, miłuje.
Dodaje odwagi i czuwa nad tobą jak Anioł Stróż.
A ty, ufne dziecię, biegniesz doń z radością i uśmiechem.
Padasz przed Nim i z uwielbieniem pełnym podziwu dla stworzenia, łakomie patrzysz.
Zmysły wodzone pokusami szaleją, walczą, miotają się.
Chcą ulec, bo…
Oczy twe nigdy nie ujrzały niczego piękniejszego.
Choćby było ci dane, poznać najwytworniejsze zapachy,
to ten będzie jedyny – najdoskonalszy.
Niepewnie wyciągasz swą dłoń, sięgając po Owoc.
Jedno spojrzenie, jedno powąchanie, jedno dotknięcie i wiesz, że pragniesz całym sobą.
Kipi słodyczą i upaja cię.
Wywołuje w tobie to, co jest najlepsze.
Chcesz Go mieć dla siebie.
Wciąż czujesz niedosyt, lecz dobrze wiesz, że…
Jedyne takie Drzewo, jedyny Owoc Poznania…
Jedyny i zakazany pod wieloma względami.
Otoczone wieloma dobrami, które stają się niczym w Jego obliczu.
Jedyny taki okaz i zakazany pod wieloma względami.
Uzbrojony w szereg pokus poddaje cię licznym próbom.
Od ciebie zależy czy wytrwasz i pozostanie on zakazanym…
Wciąż jest blisko – tuż na wyciągnięcie ręki.
Trwa przy tobie choćby myślą.
Daje ci dużą cząstkę siebie.
Ale cały czas bacznie obserwuje.
Nieustannie prowokuje.
Nieświadomie i niewinnie manipuluje.
Brniesz w to wszystko, bo chcesz…
Jeszcze silną wolę masz.
Stawiasz czoło wyzwaniu – obiecałeś, że wytrwasz.
Jest cudownie, bo ktoś o ciebie dba.
Ty też możesz w końcu obdarzyć uczuciem.
Cieszysz się tym co masz.
Jednak siły słabną…
Coraz więcej myślisz o Nim.
Coraz bardziej pożądasz.
Walczysz zaciekle z samym sobą.
Rozsądek już prawie bierze górę.
Ale co zwycięży? Rozum czy ciało?
Gdy ulegniesz pokusom – UWAŻAJ !
Bo możesz stracić wszystko…
Jedyny i zakazany pod wieloma względami.
Otoczone wieloma dobrami, które stają się niczym w Jego obliczu.
Jedyny taki okaz i zakazany pod wieloma względami.
Uzbrojony w szereg pokus poddaje cię próbie, zdałeś gdy…
Ten Owoc został wciąż zakazanym…
Cud Boży, najpiękniejszy z Jego darów wszystkich.
Spowity poświatą oświetla i wskazuje ci drogę,
ale ty sam dokonujesz wyboru – masz wolną wolę.
Natchnieniem obdarza duszę i umysł.
Rozprasza mrok zalegający w sercu.
Niczym troskliwy Rodzic prowadzi, podpowiada, wspiera, miłuje.
Dodaje odwagi i czuwa nad tobą jak Anioł Stróż.
A ty, ufne dziecię, biegniesz doń z radością i uśmiechem.
Padasz przed Nim i z uwielbieniem pełnym podziwu dla stworzenia, łakomie patrzysz.
Zmysły wodzone pokusami szaleją, walczą, miotają się.
Chcą ulec, bo…
Oczy twe nigdy nie ujrzały niczego piękniejszego.
Choćby było ci dane, poznać najwytworniejsze zapachy,
to ten będzie jedyny – najdoskonalszy.
Niepewnie wyciągasz swą dłoń, sięgając po Owoc.
Jedno spojrzenie, jedno powąchanie, jedno dotknięcie i wiesz, że pragniesz całym sobą.
Kipi słodyczą i upaja cię.
Wywołuje w tobie to, co jest najlepsze.
Chcesz Go mieć dla siebie.
Wciąż czujesz niedosyt, lecz dobrze wiesz, że…
Jedyne takie Drzewo, jedyny Owoc Poznania…
Jedyny i zakazany pod wieloma względami.
Otoczone wieloma dobrami, które stają się niczym w Jego obliczu.
Jedyny taki okaz i zakazany pod wieloma względami.
Uzbrojony w szereg pokus poddaje cię licznym próbom.
Od ciebie zależy czy wytrwasz i pozostanie on zakazanym…
Wciąż jest blisko – tuż na wyciągnięcie ręki.
Trwa przy tobie choćby myślą.
Daje ci dużą cząstkę siebie.
Ale cały czas bacznie obserwuje.
Nieustannie prowokuje.
Nieświadomie i niewinnie manipuluje.
Brniesz w to wszystko, bo chcesz…
Jeszcze silną wolę masz.
Stawiasz czoło wyzwaniu – obiecałeś, że wytrwasz.
Jest cudownie, bo ktoś o ciebie dba.
Ty też możesz w końcu obdarzyć uczuciem.
Cieszysz się tym co masz.
Jednak siły słabną…
Coraz więcej myślisz o Nim.
Coraz bardziej pożądasz.
Walczysz zaciekle z samym sobą.
Rozsądek już prawie bierze górę.
Ale co zwycięży? Rozum czy ciało?
Gdy ulegniesz pokusom – UWAŻAJ !
Bo możesz stracić wszystko…

My rating
Moja ocena
Podoba mi się (szczególnie pierwsza strofa), ale końcówka moim zdaniem za słaba. Jakby zabrakło ci pomysłu.Moja ocena
bardzo dużo mówi
a nie przekazuje więcej
niż sugeruje sam tytuł
moment przejścia z niemal biblijnej
symboliki do zakazanej miłości
bardzo długo każe na siebie czekać
ale powiela tylko myśl poprzednich wersów
cała treść mieści się
w symbolice tytułu
Moja ocena
Ciekawa formaSzczególnie podoba mi się kilka ostatnich wersów
My rating