***
niech ci się nie wydaje że jestem poetą…
gdy noc przed tobą spisuję na nowo
niech ci się to nie wydaje
gdy porównuję twoją nagość
do niezawodności śmierci
niech ci się nie wydaje
że słowo jest tylko ciałem
niech się nie wydaje
niech tak będzie
gdy noc przed tobą spisuję na nowo
niech ci się to nie wydaje
gdy porównuję twoją nagość
do niezawodności śmierci
niech ci się nie wydaje
że słowo jest tylko ciałem
niech się nie wydaje
niech tak będzie

My rating
My rating
Moja ocena
w pokrętny sposób(oby zamierzony)
wiersz sam sobie przeczy
każda strofa poza pierwszą
przyjmuje wartość
pomiędzy "plusem a minusem" ;)
brak konkluzji też może być konkluzją
ale ostatni wers zdecydowanie
kładzie kres wątpliwościom ;)
na marginesie
bardzo chcę zobaczyć
poetyckie porównanie nagości
do niezawodnej śmierci...
może tak:
Twoje piersi sterczące kurhany
łono sekretnym mauzoleum
balsamem makijażu
maskowany rozkład
to musi podziałać
nawet na żyjące miłosci ;):)
My rating
przykro mi Tomku wydaje mi się to nieco pretensjonalneMy rating
My rating
My rating