***
My dzieci ciemności
zapomniane przez Boga
wykute w blasku nocy z kamienia
kochankowie mroku i mgły
Wyrzeźbieni w granicie
z bólem i cierpieniem pod powiekami
skórą zrywaną pasami
zdartymi łokciami odgniecionymi kolanami
Dobrzy troskliwi na później odkładani
życia alternatywy zbyt banalni
żywe organizmy zabawki mechaniczne
dla słabych żywiciele
Tak trwamy w bytu godzinach
za życia zapomniani
zbyt światłoczuli przerażeni cieniowstrętem
na dróg rozstajach wierzby płaczące
W cieniu drzew wilcze echa
kochani gdy pieprzycie się
z naszymi demonami
nie znając nas wcale
Bierzcie bierzcie kto da więcej
ile waży dusza jak wiele kosztuje serce
wyznawcy złotówek i złotych klamek
wszyscy umrzemy w samotności nad ranem
------------------------
Marcin Lorek
24.07.2022
zapomniane przez Boga
wykute w blasku nocy z kamienia
kochankowie mroku i mgły
Wyrzeźbieni w granicie
z bólem i cierpieniem pod powiekami
skórą zrywaną pasami
zdartymi łokciami odgniecionymi kolanami
Dobrzy troskliwi na później odkładani
życia alternatywy zbyt banalni
żywe organizmy zabawki mechaniczne
dla słabych żywiciele
Tak trwamy w bytu godzinach
za życia zapomniani
zbyt światłoczuli przerażeni cieniowstrętem
na dróg rozstajach wierzby płaczące
W cieniu drzew wilcze echa
kochani gdy pieprzycie się
z naszymi demonami
nie znając nas wcale
Bierzcie bierzcie kto da więcej
ile waży dusza jak wiele kosztuje serce
wyznawcy złotówek i złotych klamek
wszyscy umrzemy w samotności nad ranem
------------------------
Marcin Lorek
24.07.2022

My rating
My rating
My rating
My rating