Nicość

author:  aNka
5.0/5 | 3


Otworzyły się drzwi
do miejsca,
w którym mieszka
pustka...
cicha
wyciągnęła dłoń
nawołując...
teraz czuję jej smak
czy tak ma wyglądać
kolejny świt
bez spojrzenia oczu
złotą nicią barwionych
bez cichego szeptu
w miłosnym uniesieniu
bez dotyku
słowem o poranku

oddaję moją duszę
nicości
ciało czas spopieli
...tylko on nas dzieli

-aNka-

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: