Nicość
Otworzyły się drzwi
do miejsca,
w którym mieszka
pustka...
cicha
wyciągnęła dłoń
nawołując...
teraz czuję jej smak
czy tak ma wyglądać
kolejny świt
bez spojrzenia oczu
złotą nicią barwionych
bez cichego szeptu
w miłosnym uniesieniu
bez dotyku
słowem o poranku
oddaję moją duszę
nicości
ciało czas spopieli
...tylko on nas dzieli
-aNka-
do miejsca,
w którym mieszka
pustka...
cicha
wyciągnęła dłoń
nawołując...
teraz czuję jej smak
czy tak ma wyglądać
kolejny świt
bez spojrzenia oczu
złotą nicią barwionych
bez cichego szeptu
w miłosnym uniesieniu
bez dotyku
słowem o poranku
oddaję moją duszę
nicości
ciało czas spopieli
...tylko on nas dzieli
-aNka-

My rating
My rating
My rating