(IPOGS, Freestyle) eskimoska
stąpa po nierównym gruncie
ubranym w biały odcień zimy
utwardzając lód wokół siebie
śmiejąc się z grubych warstw wspomnień
pokrywających zmarznięte ciało
otacza wzrokiem swą lodową przestrzeń
żadna róża nie wyrośnie spod jej bosych stóp
żaden ogień nie zbudzi na nowo jej zmysłów
samotnie umrze nie wiedząc nic
o por
ubranym w biały odcień zimy
utwardzając lód wokół siebie
śmiejąc się z grubych warstw wspomnień
pokrywających zmarznięte ciało
otacza wzrokiem swą lodową przestrzeń
żadna róża nie wyrośnie spod jej bosych stóp
żaden ogień nie zbudzi na nowo jej zmysłów
samotnie umrze nie wiedząc nic
o por

@Woj
przecież nic się nie stało.(;Przejmująco...
mroźny wiersz. Nawet bezlitosny timer pomaga wzmocnić jego wymowę.@Woj
owszem, z tym że opcja "edytuj" pojawia się u mnie tylko przy własnych wierszach, a nie freeestyle'owych. ale i tak szczerze dziękuję za pomoc.(;My rating
Moja ocena
bardzo dramatyczny freestylew końcu zima zawsze przegrywa z czasem ;)
My rating
Moja ocena
ale wiosna przyszła :)koniec.
w ostatnim wersie miało być:o poranku twardszym od lodu
(;