***
Boje się
że znów będę wpatrzona
w ciemne, zachmurzone niebo
a Ty nie zdążysz swymi promieniami
rozproszyć chmur
Boję się
że znów spadnie na mnie
wielkimi kroplami, zimny deszcz
a Ty za późno wyciągniesz
parasol
Boję się
że znów spadnę
z krawężnika problemów
a Ciebie tam nie będzie
by podać mi dłoń
Boję się
że znów poprowadzisz mnie
krok po kroku
i Ty nie pozwolisz mi
dorosnąć
Boję się
że znów gdy twoja ręka
będzie chronić moje oczy przed płaczem
to kiedy Ciebie zabraknie
utonę
... wśród błahych spraw
że znów będę wpatrzona
w ciemne, zachmurzone niebo
a Ty nie zdążysz swymi promieniami
rozproszyć chmur
Boję się
że znów spadnie na mnie
wielkimi kroplami, zimny deszcz
a Ty za późno wyciągniesz
parasol
Boję się
że znów spadnę
z krawężnika problemów
a Ciebie tam nie będzie
by podać mi dłoń
Boję się
że znów poprowadzisz mnie
krok po kroku
i Ty nie pozwolisz mi
dorosnąć
Boję się
że znów gdy twoja ręka
będzie chronić moje oczy przed płaczem
to kiedy Ciebie zabraknie
utonę
... wśród błahych spraw

@Michał Makowski
Wiersz Nie jest o milosci lecz o nadopiekuńczości(pisalam go troche o mojej Mamie)... O tym ze jesli Nie pozwoli sie nam samodzielnie myslec, decydowac to Nie poradzimy sobie w doroslym zyciu... O tym ze najlepiej nauczy nas wlasne doswiadczenie I bledy...I ze Nie da taka postawa Nie ochroni nas przed calym zlem a jej skutki moga byc calkowicie odwrotne...@Michał Makowski
właśnie takiebolesne pomiędzy
świetnie ten wiersz oddaje
Moja ocena
bardzo za bardzo prawdziwe...My rating
Moja ocena
trochę to niespójne.raz się boisz, że go nie będzie, a drugi, że jest aż za bardzo.
daj mu odejść albo pozostać.
nawet w tym wierszu.
My rating
Moja ocena
troche refleksji....... wielkie dzieki :)My rating