postać
Z wielką nieśmiałością wita
kolejny dzień
klasneła w dłonie trzy razy
tylko echo odpowiedziało
serca talizman
milczą jej usta
zamyślenia nie myślą przeszkadzać
ciekawości co przyniesie
łza i śmiech z drżeń kryje się
to coś
pozorna chęć
pozorna ochota
pozorna treść
zuchwalość swoje drogi zna
żyje jak sie da
nieśmiałość obca jej
ciałem tu i teraz a dusza
w czasach zaprzeszłych
kroplą dla kropli
puka do drzwi zagląda do okien
nie z tej epoki
szuka miłości bez wytchnienia
zbawienie
szczęściem karmi cały świat
takie dni takie myśli
ciągle w drodze pożyczonym
wehikułem czasu
rozwija mosty do nieba
łaskawy los szampana
w dłoniach trzyma spojrzenia
uśmiech
klasnoł trzy razy w dłonie
echo odpowiedziało z serca
bez wątpienia
dokąd chwytać dokąd
nie pytać
zmowe przytulić na zgodę
oczekiwania
to my wdzięk
kilku za i przeciw myśli
gdzie prawdy zdania sens
kęsów czasu wibracja każe
szukać celu zrozumienia
szumność wiatru cichość
traw
wszystko posiad dziecka
postać radości
kolejny dzień
klasneła w dłonie trzy razy
tylko echo odpowiedziało
serca talizman
milczą jej usta
zamyślenia nie myślą przeszkadzać
ciekawości co przyniesie
łza i śmiech z drżeń kryje się
to coś
pozorna chęć
pozorna ochota
pozorna treść
zuchwalość swoje drogi zna
żyje jak sie da
nieśmiałość obca jej
ciałem tu i teraz a dusza
w czasach zaprzeszłych
kroplą dla kropli
puka do drzwi zagląda do okien
nie z tej epoki
szuka miłości bez wytchnienia
zbawienie
szczęściem karmi cały świat
takie dni takie myśli
ciągle w drodze pożyczonym
wehikułem czasu
rozwija mosty do nieba
łaskawy los szampana
w dłoniach trzyma spojrzenia
uśmiech
klasnoł trzy razy w dłonie
echo odpowiedziało z serca
bez wątpienia
dokąd chwytać dokąd
nie pytać
zmowe przytulić na zgodę
oczekiwania
to my wdzięk
kilku za i przeciw myśli
gdzie prawdy zdania sens
kęsów czasu wibracja każe
szukać celu zrozumienia
szumność wiatru cichość
traw
wszystko posiad dziecka
postać radości

My rating
My rating