Kiedy mi się nudzi

author:  Czarne szczenięta
5.0/5 | 5


Kiedy mi się nudzi
Oglądam życie ludzi
Mieszkających na wprost nas

Potem zbieram kubki
z niedopitą kawą
i wyciskam z siebie moczu
łyżki dwie

Myślę o żołnierzu
Piszącym o swej śmierci
Gdy poezja się w nim wierci
O zielonej butelce
Na brązowym parapecie
W której to róża
Z chwastem się gniecie

Odlecieć
Popłynąć chce

A stukot sąsiadów z góry
Wydaje się mi
Bieganie martwych dzieci
O prześcieradłowej cerze
Z ciemnymi oczami
W samych przedwojennych bucikach

Pulchne białe dzieci
Urodzone bez radości
To czuć,
Od początku nie miały jej w sobie
Biegają po parkiecie
Ciągle

Odlecieć
Popłynąć chce
Odlecieć odetchnąć

Ich dogłosy czasem tłumi
Płacz potomstwa sąsiadki
Tłuczonej co noc przez męża
Nie wolno wtrącać się
Bo to sprawy rodzinne
Niewinne
infantylne
krzyk z płaczem miesza się
miksuje
powoduje
skomlenie
co niczym marzenie tak właśnie wgryza się
wierci przeszywa
wsza upierdliwa
nie pójdzie gdy włosów
nie zgolisz swych

odlecieć

popłynąć chce
odlecieć
odetchnąć
niech ktoś w kiblu spuści mnie
będzie to rejs wycieczkowy
pełen pokład
korpusów bez głowy



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
08.05.2011,  alak13

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.05.2011,  kate

Moja ocena

zimne codzienne
gotyckie koszmary
mocny upiorny finał
My rating:  
07.05.2011,  LilaNocna

My rating

My rating: