Kurtyna
W połowie odsłonięta kurtyna
blask i mrok – tragikomedia.
Dzień zapowiada się
pół na pół
przeczuwałam to od rana…
Na zmianę proporcji widoków brak.
Ze smutkiem na duszy dostrzegam,
że kotara, choć nie drgnęła
zasłania mocniej,
niż bije światło tej drugiej połowy…
Ulegamy kliszom
na kształt tej szklanki
co do połowy jest jednak pusta.
Jedna szpila dziennie kłuje dłużej,
niż milion przytuleń koi serce.
Źle patrzymy, krzywdząc się boleśnie.
Porzekadła prastare
takie rodzą owoce.
Może to wina okularów od słońca?
Zdejmę je – światło wyjdzie
na prowadzenie!
blask i mrok – tragikomedia.
Dzień zapowiada się
pół na pół
przeczuwałam to od rana…
Na zmianę proporcji widoków brak.
Ze smutkiem na duszy dostrzegam,
że kotara, choć nie drgnęła
zasłania mocniej,
niż bije światło tej drugiej połowy…
Ulegamy kliszom
na kształt tej szklanki
co do połowy jest jednak pusta.
Jedna szpila dziennie kłuje dłużej,
niż milion przytuleń koi serce.
Źle patrzymy, krzywdząc się boleśnie.
Porzekadła prastare
takie rodzą owoce.
Może to wina okularów od słońca?
Zdejmę je – światło wyjdzie
na prowadzenie!

My rating
My rating
My rating
@ Monika J. Kasprzyk
dziękuję bardzo :-)Moja ocena
bardzo mi się podoba :)My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating